|
Strona 2 z 5 No, to nie kurs tańca towarzyskiego, tylko modlitwa - więc wszyscy jesteśmy zaproszeni:). Żadnych ekstremów nie przewiduję, będą i pląsy, i kołysanie łagodne, więc myślę, że dla każdego.Ja żadnej listy nie prowadzę, wszyscy jesteście zaproszeni!:) O samych tańcach opowiem Wam troszkę więcej, jak się spotkamy, teraz tylko wstępnie, żebyśmy wiedzieli, w co się pchamy:) NIE BĘDĘ WAS UCZYĆ, bo to nie kurs. Będziemy wspólnie odkrywać, jak bardzo ukochał nas Ojciec, dając nam ciała - i jak nasze ciało chce się do Niego uśmiechać w tańcu uwielbienia. A nie będę Was uczyć, bo taniec już w nas wszystkich jest, od zawsze:) Dlatego proszę, żadnych wahań w stylu"A ja mam dwie lewe nogi..."! Niektóre z tańców mają podział na role męskie i kobiece, więc bardzo zapraszam również naszych Panów. Przecież nie chcecie, żeby Wasze urocze koleżanki musiały udawać facetów!!
Strój zależy tylko od Was. Niech będzie wygodny, nie krępujący ruchów, buty takie, żeby nie groziły złamaniem żadnej kończyny. Ale pamiętajmy też, że wejdziemy w świętą przestrzeń Boga, taniec jest świętem Miłości - więc w zależności od tego, co wam w duszy gra, można na święto troszkę odświętniej, niż do lasu:) Wiem, że nie wszystkie Panie lubią spódnice, ale może warto się raz dać przekonać dla uszanowania tradycji naszych Starszych Braci? Oczywiście, pod warunkiem, że mamy w szafie coś, w czym się da swobodnie tańczyć,a nie tylko wyglądać:)
Cieszę się już bardzo na to wspólne pląsanie przed Ojcem - i czekam na Was!:) Michasia
|