|
Strona 2 z 3 
"Już w Starym Nowy Testament znajduje się niby w zalążku, a w Nowym Stary Testament otwiera cały swój sens" napisał w 420r. swoje słynne słowa św.Augustyn. Bóg, jako sprawca natchnienia, a więc i autor obu Testamentów, postanowił w Swojej mądrości, żeby Nowy Testament był ukryty i zapowiadany w Starym, a Stary znalazł w Nowym swoje wypełnienie. Opierając się na postanowieniach Deklaracji Nostra Aetae, Wspólnota Błogosławieństw zwraca nam uwagę na tę szczególną rolę, jaką ma do odegrania Izrael w Planie Zbawienia i jego szczególne miejsce w sercu Kościoła, a także więź, jaka naturalnie powinna być pielęgnowana miedzy Żydami i Chrześcijanami jako braćmi w wierze. Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię - a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje - jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». (Łk1, 46-55) Powtarzając za Maryją te słowa ufności, czekamy razem z całym Izraelem na wypełnienie Bożych Obietnic, oczekując wspólnie nadejścia Niebieskiego Jeruzalem. W tym braterstwie w wierze ożywia nas jeden Duch, zapraszając nas do poznawania siebie i modlitwy za siebie nawzajem. Wspólnota Błogosławieństw realizuje to zaproszenie bardzo konkretnie w swoim życiu, poznając żydowskie święta, zwyczaje i duchowość, modląc się za Izrael i towarzysząc mu w jego oczekiwaniu na wypełnienie wszystkich obietnic Ojca. Szczególne miejsce zajmuje tu łączenie się z Izraelem podczas piątkowego wieczoru, witając szabat, i razem z całym Narodem Wybranym powtarzając słowa tęsknoty za Oblubieńcem: „Przyjdź już, Panie, przyjdź!”. To sposób na okazanie naszej jedności w Ojcu i wielki dar odkrywania, jak z ciszy i kontemplacji szabatu przechodzi się w prawdziwą, głęboką radość Zmartwychwstania. Warto tu zaznaczyć, że Wspólnota nie świętuje całego szabatu jak Żydzi, którzy w tym czasie powstrzymują się od wszelkiej pracy – sobota to dzień zwyczajny. Dopiero pod wieczór, podczas pożegnania tego święta, odmawia się modlitwę po hebrajsku i wchodzi w Niedzielę. Jedną z bardzo pięknych tradycji Wspólnoty jest zbieranie się w sobotę wieczorem w Domach Wspólnoty jej członków, przyjaciół i zaproszonych gości, żeby świętować tańcami uwielbienia przejście z ciszy szabatu w radość Zmartwychwstania, żeby chwalić Boga pieśnią i pląsami. Więź między Kościołem a Izraelem jest rzeczywistością dynamiczną, ciagle żywą i warto dbać o to, żeby pulsowała tym życiem – i żebyśmy my przez nią mogli mieć życie w obfitości. Wspólnota może nas tu wiele nauczyć, zapraszając do otwartości na tę rzeczywistość, do odwagi poznawania i poszerzania serca. Poznawanie duchowości naszych braci, kultury i zwyczajów Izraela, pełni nie tylko funkcję pedagogiczną, ale pomaga nam zrozumieć tę ciągłość między Starym i Nowym Testamentem, to, że one ze sobą nie konkurują, ale są całością; pomaga nam się zakorzenić, pamiętać, skąd pochodzimy, aby jaśniej dostrzegać to, dokąd zdążamy. I w tym duchu wzajemnego braterstwa możemy w pełni dzielić z Izraelem jego dziedzictwo, nie uzurpując go dla siebie. Kościół urodził się w synagodze i synagoga pozostaje jego matką; a jednak, choć pozostajemy w żywej i prawdziwej więzi z naszymi braćmi, zachowujemy swoją odrębność. Nie jesteśmy Żydami, dlatego nasze celebracje, nawet, jeśli czerpią z judaizmu, zawsze zachowują swój chrześcijański charakter. To, co jest między nami, to braterska więź, a nie zlanie się. Aby mówić o więzi, połączeniu, należy założyć istnienie dwóch rzeczywistości, bliskich sobie bardzo być może, ale i odrębnych – i o tym tez warto pamiętać. Tym, Kto nas łączy, jest Jezus Chrystus. Święty Paweł, mówiąc o nowym Izraelu, mówi o Izraelu połączonym z nami w Chrystusie. Warto poznawać tradycje naszych braci, żeby ich znać, a nie sobie wyobrażać, aby żyć w prawdzie. Warto odpowiedzieć sobie też na pytanie, co ta braterska miłość oznacza dla mnie, dla mojego życia, mojej rodziny. Towarzyszenie naszym braciom w ich radościach i smutkach, szanowanie i poznawanie ich tradycji i życia nie oznacza, ze chcemy zagarnąć dla siebie to dziedzictwo, obietnice, które Bóg złożył na ręce Izraela. Chcemy je razem z nim dzielić i uczyć się jak od starszego brata wierności przymierzu, które trwa już tysiące lat. Poznawanie żydowskich świąt pomaga nam pamiętać, skąd pochodzimy, wlewając nowe życie w stare tradycje. Jan Paweł II, podczas swojego przemówienia w synagodze w Rzymie w 1986r. powiedział: „Wgłębiając się we własną tajemnicę, Kościół Chrystusowy odkrywa wież łączącą go z judaizmem (Nostra Aetate, 4). Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i - można powiedzieć - naszymi starszymi braćmi.” Historia cudów, jakich Bóg dokonał w Izraelu, jest i naszą historią. Gdyby się nie wydarzyły, nie bylibyśmy dziś w miejscu, w którym się znajdujemy. Dzięki ofierze Chrystusa, wydarzenia, które przywołujemy, wyprowadzenie z Egiptu, ofiarowanie Ziemi Obiecanej, Przymierze z Bogiem – ta historia jest i naszą historią. Pozostając w Chrystusie, możemy na nowo odkrywać ten dar – dzięki Niemu, przez Niego i w Nim.
|