Ojcze nasz św. Franciszka z Asyżu
11.10.2008.
Najświętszy Ojcze nasz:
Stwórco, Odkupicielu, Pocieszycielu i Zbawicielu
Który jesteś w niebie:
w aniołach i w świętych.
Oświecasz ich, aby Cię poznali, bo Ty, Panie, jesteś światłością. Rozpalasz ich, aby Cię kochali, bo Ty, Panie, jesteś miłością. Zamieszkujesz w nich i napełniasz, aby ich uszczęśliwić,
bo Ty, Panie, jesteś dobrem najwyższym, wiecznym, od którego pochodzi wszelkie dobro, bez którego nie ma żadnego dobra.
Święć się Imię Twoje:
niech zajaśnieje w nas poznanie Ciebie, abyśmy poznali, jaka jest szerokość Twoich dobrodziejstw, długość Twoich obietnic,
wysokość majestatu i głębokość sądów (por. Ef 3, 18).
Przyjdź królestwo Twoje:
abyś Ty królował w nas przez łaskę i doprowadził nas do Twego królestwa, gdzie będziemy oglądać Cię bez zasłon,
miłować doskonale i w radosnym zjednoczeniu
cieszyć się Tobą na wieki.
Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi:
abyśmy Cię kochali z całego serca (por. Łk 10, 27),
zawsze o Tobie myśląc;
z całej duszy, zawsze za Tobą tęskniąc;
całym umysłem, ku Tobie kierując wszystkie nasze intencje,
szukając we wszystkim Twojej chwały
i ze wszystkich naszych sił, obracając wszystkie nasze siły
i władze duszy i ciała na służbę Twej miłości,
a nie na co innego;                
i bliźnich naszych kochajmy jak samych siebie (por. Mt 22, 37. 39), wszystkich pociągając według sił do Twojej miłości,
ciesząc się z dobra innych jak z własnego i współczując
w nieszczęściu, i nikomu nie dając żadnego zgorszenia (por. 2 Kor 6, 3)
Chleba naszego powszedniego:
umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa,
daj nam dzisiaj:
na pamiątkę i dla zrozumienia, i uczczenia miłości,
którą nas darzył, oraz tego, co dla nas powiedział,
uczynił i wycierpiał.
I odpuść nam nasze winy:
przez Twoje niewysłowione miłosierdzie,
przez moc męki umiłowanego Syna Twego i przez zasługi,
i wstawiennictwo Najświętszej Dziewicy
i wszystkich wybranych Twoich.
Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom:
a czego nie odpuszczamy w pełni,
Ty, Panie, naucz nas w pełni odpuszczać,
abyśmy dla Ciebie prawdziwie kochali nieprzyjaciół
i modlili się za nich pobożnie do Ciebie,
nikomu złem za złe nie oddając (Rz 12, 17),
i byśmy starali się w Tobie wszystkim służyć pomocą.
Nie wódź nas na pokuszenie:
ukryte czy jawne, nagłe czy uporczywe.
Ale nas zbaw ode złego:
przeszłego, obecnego i przyszłego.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu,
jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »