Mała Reguła modlitwy i kontemplacji
06.01.2008.
Spis treści
Mała Reguła modlitwy i kontemplacji
Lectio divina
Collatio
Liturgia Godzin
Pater noster
Zginamy kolana nasze...
Anioł Pański
Tyś bowiem Boże moj...
Eucharystia
Adoracja eucharystyczna
Kontemplacja
Świętowanie
Maryja

Eucharystia

 

    Eucharystia jest w samym sercu Kościoła i każdej wspólnoty. Jest ona bowiem – jak uczy nas Sobór Watykański II – źródłem, z którego wypływa całe nasze życie chrześcijańskie i szczytem, do którego ono zmierza Wszystkie sakramenty są święte, ale Eucharystia jest Santisssimum Sacramentum, i wszystkie sakramenty prowadzą do niej jako do swego celu. Z wielką czcią, pobożnością i uwielbieniem przystępujmy do Ołtarza, za każdym razem uświadamiając sobie, że oto uniża się On co dzień, jak wtedy gdy z tronu królewskiego (por.Mdr 18, 15) zstąpił do łona Dziewicy. Co dzień przychodzi do nas w pokornej postaci. Co dzień zstępuje z łona Ojca na ołtarz w rękach kapłana (św. Franciszek).

 

    Zróbmy wszystko, aby uczestniczyć codziennie w liturgii Mszy świętej. Bądźmy czujni, bo chcąc podjąć takie postanowienie, będziemy wystawiani na pokusy szatańskie, który będzie nam wmawiał często, że nie jest to w zasięgu naszych możliwości, że nie starczy nam sił, woli i czasu, aby swój każdy dzień skoncentrować wokół Eucharystii. Na pewno na taką pokusę będą wystawiane osoby ciężko i dużo pracujące, podejmujące w życiu społecznym ważne i odpowiedzialne funkcje. W sposób szczególny, najbardziej subtelny i wyrafinowany będą atakowane rodziny. Szatan wie, ile owoców w życiu każdej rodziny rodzi Eucharystia, dlatego będzie, czasem niestety skutecznie, odpychał je od tego zdroju łaski, zostawiając ich jednocześnie samym sobie. Pamiętajmy wszyscy, że Bóg chciał, aby powołanie, którym nas obdarzył, zarówno czy to jest powołanie osoby konsekrowanej czy rodziny, osoby bezżennej czy małżonka, wypływało i czerpało swoją moc z modlitwy. A nade wszystko z Eucharystii. Niech więc osoby bezżenne nie zwalniają się z mało ważnych powodów z codziennego uczestnictwa we Mszy świętej, a rodziny dołożą wszystkich starań, aby i w ich życiu Ciało i Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, stały się codziennym pokarmem. Gdy jednak prawdziwe okoliczności i ważne wydarzenia uniemożliwią nam spotkanie z Jezusem w Eucharystii, wtedy przyjmijmy to jako wolę samego Ojca, i z pokorą uznajmy tę naszą niemożność za szansę na to, aby zrodziło się w nas jeszcze większe pragnienie i jeszcze większa tęsknota za Najświętszym Ciałem i Krwią Pańską.

 

    Nie szukajmy w Eucharystii samych siebie, nie oceniajmy naszego przeżywania Jej według stanu naszych emocji, chęci, uniesień. Nie szukajmy też miejsc, gdzie w sposób niezwykły celebruje się Mszę świętą, nie koncentrujmy się na tzw. Mszach świętych o uzdrowienie. Tak jak Chrystus staje ubogi i prosty na ołtarzu, w kawałku chleba i wina, tak i my przychodźmy z małymi i prostymi sercami na Eucharystię, przyjmując pokarm mizerny, który jest najlepszym pokarmem na drogę do Domu Ojca.

 

    Chciejmy razem z Chrystusem doświadczać tajemnicy Paschy, dlatego nie uciekajmy od oschłości, pustki w sercu, poczucia własnej nędzy. Nie bójmy się tego, że przychodzimy na Eucharystię z własnym nic, że nie modlimy się wzniośle, ze nie mamy serc napełnionych wdzięcznością i że nie widzimy żadnych owoców naszego codziennego uczestniczenia we Mszy świętej. Nie pozwólmy, by z takich to powodów uprzykrzył nam się ów Chleb niebiański. Bądźmy wiernym Ludem Pana, który pozwoli się nakarmić Chlebem na pustyni i poprowadzić dalej z domu niewoli do Domu Ojca.

 

    Starajmy się przychodzić nieco wcześniej na Eucharystię, by przez wyciszenie, nastawienie serca, wzbudzenie intencji, przygotować się na pobożne i ze czcią przeżywanie spotkania z Panem. Szczególnie w niedzielę starajmy się być przynajmniej 15 min. przed rozpoczęciem Eucharystii.

 



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »